No pewnie, że wiem! :) w końcu nie wytrzymałam i zrobiłam... wprawdzie pstrąga, bo po trzech dniach ganiania za dorszem, jeden pan w jednym rybnym mnie oświecił, że "na dorsza to nie sezon!". Proszę, JAK DALECE "nierybni" się w tym Poznaniu okazaliśmy... nie wiedziałam! :x
Ale teraz wiem, a dorsz nawet nie zauważył, że jest pstrągiem (czy może odwrotnie?) - i tak wyszedł rewelacyjnie! :D
A przepis masz od Basków? Dorzucę się do dorsza, jeśli wiesz, jak się go robi :D
OdpowiedzUsuńNo pewnie, że wiem! :) w końcu nie wytrzymałam i zrobiłam... wprawdzie pstrąga, bo po trzech dniach ganiania za dorszem, jeden pan w jednym rybnym mnie oświecił, że "na dorsza to nie sezon!".
OdpowiedzUsuńProszę, JAK DALECE "nierybni" się w tym Poznaniu okazaliśmy... nie wiedziałam! :x
Ale teraz wiem, a dorsz nawet nie zauważył, że jest pstrągiem (czy może odwrotnie?) - i tak wyszedł rewelacyjnie! :D
...to co? Następnym razem zapraszam na rybkę! :)